Muchowy Testy sprzętu

Sznur Grauvell Teklon Fly Line DT5F

IMG_9249-1024x682

Dobór odpowiedniego sznura muchowego to nie lada sztuka, zwłaszcza gdy dopiero marzymy o rozpoczęciu naszej przygody z tą wyszukaną techniką wędkarską. Mnogość różnego rodzaju linek, oferujących różne klasy jak i parametry sprawia, że w głowie każdego świeżo upieczonego adepta, pojawia się mentlik. W dzisiejszym artykule, pragnęlibyśmy troszeczkę go uporządkować. Nie będziemy mówić o samej technice, lecz przybliżymy Wam sylwetkę sznura Teklon Fly Line od firmy Grauvell i podpowiemy, w jakich warunkach i sytuacjach się on sprawdza. Zapraszamy.

IMG_9245-1024x682

Charakterystyka testowanego sznura

Otrzymany do testów sznur Grauvell DT5F, należy do rodziny sznurów konicznych. Oznacza to, że zarówno jeden, jak i drugi jego koniec jest węższy, od części środkowej, która dysponuje większą wagą i średnicą. Tego typu sznury, sprawdzają się najlepiej, gdy chcemy możliwie cicho podać muchę na powierzchnię wody. Ze względu na słabsze właściwości rzutowe, w przeciwieństwie do sznurów z rodziny WF (cięższe na końcach – łatwiejsze w zarzucaniu, ale głośniejsze), testowany sznur nada się świetnie dla osób, które z muchą miały już do czynienia, bądź też są wytrwałe w dążeniu do perfekcji.

IMG_9356-1024x682

Oznaczenie F sugeruje, że jest to sznur pływający. Dużo lepiej sprawdzi się dzięki temu, w przypadku osób początkujących, które muszą na bieżąco kontrolować linkę.

IMG_9307-1024x682

Testy przeprowadziliśmy na rzece Warcie i jej dopływach. Niestety, ze względu na niski stan i dużą przejrzystość wody, nie udało nam się złowić żadnego ładnego klenia, lecz mieliśmy za to sporo zabawy z płotkami i małymi okonkami.

IMG_9270-1024x682

Jakość

W naszej opinii, sznur od firmy Grauvell jest produktem wysokiej klasy – bardzo dobrze wykonany, i… tragicznie nawinięty. Po raz pierwszy w życiu zdarzyło nam się, by sznur kosztujący przeszło 100 złotych, był tak niedbale ułożony na szpuli – pojedyncze zwoje były splątane, w efekcie czego powstało to, co zobaczyć możecie na zdjęciu poniżej. Po około 40 minutach rozplątywania udało nam się jednak, nawinąć linkę na kołowrotek.

IMG_9248-770x1024

Poza wspomnianym wyżej aspektem, wszystkie inne były już samymi plusami – sznur jest po prostu wykonany perfekcyjnie.

IMG_9246-1024x682

IMG_9247-1024x682

Nad wodą

Sznur spisuje się znakomicie, choć kategoria DT nie jest łatwa w obsłudze i osobom początkującym, polecamy zdecydowanie wybrać sznur typu WF. Linka od Grauvella bardzo wygodnie przechodzi przez przelotki, dzięki czemu możemy uzyskać naprawdę dalekie rzuty.

IMG_9261-1024x682

IMG_9283-1024x682

Testowany DT5F jest bardzo odporny na skręcanie, dzięki czemu nawet przy bardzo agresywnej technice wyrzutu, i częstym jego powtarzaniu, nie doświadczymy oplatania się sznura w okolicach szczytówki, co często ma miejsce w przypadku sznurów najtańszych.

IMG_9349-1024x681

Jego właściwie dobrana wiotkość oraz odpowiedni stopień śliskości, zapobiega plątaniu się sznura w wodzie, nawet przy znacznym jego nadmiarze, jak i oplątywaniu się wokół kołowrotka. Przy tym, świetnie spisuje się ona podczas łowienia w nurcie oraz jego zawirowaniach – nawet jeśli nie korzystamy z kosza do odkładania linki.
Łowi się nim więc bardzo przyjemnie i, nazwijmy to, intuicyjnie, więc wędkarz nie musi skupiać się na niczym innym, jak tylko na namierzeniu ryby.

IMG_9334-1024x682

IMG_9354-1024x682

Za 30-metrowy odcinek sznura (100 stóp długości), w zależności od wersji, przyjdzie nam zapłacić w granicach 100 złotych. Jest to dość przystępna cena, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jakość wykonania samego sznura oraz to, że nie jest to zwyczajny bubel z najniższej półki. Niestety, za taką cenę, oczekiwalibyśmy dużo lepszego nawinięcia sznura na pierwotną szpulę. Do tego jednak aż tak nie będziemy się przyczepiać, ponieważ istnieje spora możliwość, że otrzymany egzemplarz był przez kogoś już wcześniej rozwinięty.

IMG_9257-1024x682

IMG_9263-1024x682

Podsumowanie testu

W naszej opinii, jest to dobry sznur za rozsądne pieniądze. Do tej pory, mieliśmy do czynienia głównie ze sznurami z najwyższej półki, producentów takich jak Cortland czy Scierra i musimy przyznać, że ten testowany od Grauvella, znacznie od nich nie odstaje.

IMG_9249-1024x682

Ze względu na swe dobre właściwości, sprawdzi się świetnie w przypadku osób początkujących, choć zadowolić powinien również tych bardziej zaawansowanych. Jest dobrą alternatywą dla droższych sznurów, bardziej znanych i specjalizujących się w sprzęcie muchowym, producentów.

źródło test-wedkarski.pl